Źle zaczęłam Ryviala...
To miała być moja kolejna historia...
A wyszły z tego kolejne czarne soczewki...
Mówię stop!
Zaczynam pisać książkę...
Swoją własną książkę,
która, być może, zachwyci
lub zawiedzie.
Kto wie...
Z nią, jak z życiem,
trzeba eksperymentować.
Bo inaczej nie pozna się smaku szczęścia
i nie granicy pomiędzy dobrem a złem.
Chcę rzec tylko...
Że uraczę was moimi opowiadaniami.
O pewnej dziewczynie...
Zwanej przez wielu Bonhartą.
Nie będzie to "Na skraju przeznaczenia".
Bo ta historia zaczęła się od Harry'ego Pottera.
A ja chcę mieć coś swojego.
Coś z czego wreszcie będę dumna.
Coś, czym będę mogła się pochwalić.
Coś, co wreszcie mi wyjdzie.
Ballady, Mensfortia, Gargal...
Podziemie... Ach!
To mój świat.
Lecz, gdzie ja?
W treści.
W treści jest
ma wyobraźnia,
ma dusza,
moja praca
i moje wylane łzy szczęścia.